poniedziałek, 23 grudnia 2013

Beth Revis: W otchłani

Autor: Beth Revis
Tytuł: W Otchłani
Stron: 488
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Moja ocena: 8+/10





 Książkę "W otchłani" chciałam przeczytać już od dawna. Sam opis z okładki mówił mi co prawda niewiele, ale bardzo podobała mi się sama ilustracja i hasła sugerujące śmiertelną odyseję w świecie tyranii i kłamstwa. Ponadto akcja dzieje się w przestrzeni kosmicznej, a tego typu historii jeszcze nie czytałam. Obecnie jestem już na etapie czytania części drugiej i muszę przyznać, że autorka miała nie tylko dobry pomysł, ale też zrealizowała go brawurowo. 
Akcja powieści dzieje się w niedalekiej przyszłości. Ponieważ zasoby naturalne planety Ziemia zaczynają się powoli wyczerpywać, Federacja o nazwie Giełda Zasobów Finansowych wprowadza w życie bardzo śmiały projekt, którego celem jest zasiedlenie nowej planety. Planeta ta znajduje się poza układem słonecznym, a podróż na nią ma trwać 300 lat. Oczywistym jest, że pokolenie, które tę podróż rozpocznie, nie przeżyje tak długiego czasu. Dlatego najważniejsi dla misji pasażerowie zostają poddani hibernacji. Plan zakłada, że po zakończeniu podróży zostaną odmrożeni i wtedy odegrają swoje kluczowe role dla zasiedlenia i adaptacji nowej ojczyzny. Podróż odbędą na pokładzie olbrzymiego statku nazwanego "Błogosławionym", a o ich "sen" będą dbać tzw. Żywiciele czyli kolejne pokolenia ludzi, zajmujących się uprawą roli, hodowlą zwierząt, tkactwem, krawiectwem itp, Błogosławiony bowiem jest nie tylko gigantyczny; to także dokładna kopia Ziemi tylko trochę od niej mniejsza, taki świat w miniaturze. Pogoda i klimat są sztucznie kontrolowane, podobnie jak przyrost naturalny ludzi i zwierząt. Pieczę nad tym wszystkim sprawuje człowiek zwany Najstarszym, łączący w sobie cechy przywódcy duchowego, politycznego, opiekuna, przewodnika, a także tyrana i despoty. Na Błogosławionym nie ma bowiem wojen, czy konfliktów, każdy tu spokojnie i ulegle zajmuje się swoimi zadaniami, nikt nie wątpi, nikt nie zadaje kłopotliwych pytań. Każdy robi to, co do niego należy. 
Historię poznajemy z perspektywy narracji dwójki głównych bohaterów. Rudowłosa nastolatka Amy poddaje się zamrożeniu wraz z  rodzicami. Zostawia za sobą Ziemię, chłopaka, przyjaciół, resztę rodziny. Któregoś dnia, przed upływem czasu ktoś wbrew instrukcji rozmraża ją, choć statek nie dotarł do celu. Po brutalnym przebudzeniu Amy będzie musiała zmierzyć się nie tylko z traktowaniem jej przez wszystkich jak odmieńca (blada cera, rude włosy, zielone oczy, podczas gdy wszyscy są śniadzi i ciemnoocy), z samotnością, tęsknotą za utraconym życiem, śpiącymi nadal rodzicami, ale też z mordercą, który nagle odłącza od aparatury śpiących wojskowych oraz z niechęcią Najstarszego, który widzi w dziewczynie tylko kłopoty i niepotrzebne pytania, które nagle zaczynają się budzić w głowach potulnych dotąd Żywicieli.
Drugim narratorem i bohaterem jest rówieśnik Amy, zwany Starszym (nie ma własnego imienia), który za jakiś czas, naturalną koleją rzeczy zostanie następcą Najstarszego. Chłopak ma zupełnie inną wizję swoich rządów, niż jego opiekun, poza tym jest bardzo ciekawy świata zarówno tego, który przed nim jak i tego, który lata temu Błogosławiony pozostawił za sobą. Po przebudzeniu Amy i odkryciu, że na pokładzie statku ukrywa się sabotażysta i morderca, Starszy pozna nie tylko głęboko skrywane sekrety Najstarszego, ale też zasady, którymi rządzi się cała społeczność Błogosławionego. Nietrudno się domyślić, że są to rządy oparte na kłamstwie, niedomówieniach, a przede wszystkim fałszowaniu otaczającej ich rzeczywistości, przeinaczaniu faktów oraz na manipulowaniu zachowaniami i uczuciami Żywicieli. 
Czy Starszy, który zacznie dostrzegać coraz więcej nieprawidłowości, znajdzie w sobie dość siły, by to zmienić? Czy ciężar przywództwa nad zmieniającymi się nagle obywatelami, nie okaże się dla niego zbyt trudny?
Obudzenie Amy spowoduje serię zmian, nadejdzie czas odkrywania sekretów, budzenia się wątpliwości, zadawania pytań, na które jak dotąd nie można było znaleźć odpowiedzi.
Przyznam, że powieść W Otchłani naprawdę bardzo mile mnie zaskoczyła. Bardzo dokładnie odmalowała autorka klimat powieści. Poczucie, że Błogosławiony i znajdujący się na nim ludzie są sami w kosmosie i nie mogą liczyć na żadną pomoc z zewnątrz, jest naprawdę przygnębiające i nasila się ze strony na stronę.  Wątek romansowy jet tu minimalny, bo ważniejsze są kwestie podróży oraz kłamstw i nieścisłości, które nagle się pojawiają. Są to wątpliwości związane nie tylko z samym celem podróży, sposobem jej realizacji, ale też z jej zasadnością. Czy naprawdę miała to być misja pokojowa? Czy aby na pewno dobrze obliczono czas podróży, a co za tym idzie wyposażono statek we wszystko co niezbędne? Czy prawdziwy cel podróży nie kryje się czasem zupełnie gdzie indziej? A może przez tyle lat podróży, bo blisko 3 wieki, aspekt ludzki już zupełnie się zagubił?
Na te i inne pytanie, autorka w bardzo wciągający sposób stara się opowiedzieć w swojej debiutanckiej powieści. Bardzo wnikliwie, raz oczami "rdzennie ziemskiej" dziewczyny, a raz sztucznie "warunkowanego chłopca" maluje przed czytelnikiem kosmiczną rzeczywistość, która może i jest pełna gwiazd, ale przecież świecących światłem dość zimnym i odległym.
Polecam, naprawdę warto!

Za książkę dziękuję Pani Sylwii z Wydawnictwa Dolnośląskiego. 
Pozdrawiam ciepło!

9 komentarzy:

  1. Planuję ją przeczytać, a twoja recenzja tylko do tego zachęca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś lubiłam takie książki, ale od jakiegoś czasu reaguję na nie alergicznie... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie muszę ją przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mam ją w planach, tylko wciąż jakoś brak czasu, by zabrać się za czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powieść bardzo mi się podobała. Momentami bywała troszkę nużąca, ale potem wszystko odchodziło w niepamięć:3 Cieszę się, że Ci się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna mam ją w planach, ale jakoś się jeszcze nie złożyło... Twoja recenzja jest zachęcająca - zmotywowała mnie do przeczytania tej książki w 2014
    Pozdrawiam :)
    izkalysa

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się naprawdę ciekawa lektura!

    Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się ta seria podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka bardzo mi się spodobała, a fabuła, mimo że unikam takich książek, również zachęca do przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.