piątek, 24 stycznia 2014

N. K. Jemisin: Zabójczy Księżyc

Autor: N. K. Jemisin
Tytuł: Zabójczy Księżyc, t.1.
Dylogia Sen o krwi
Stron: 444
Wydawca: AKURAT
Moja ocena: 9/10


Od zawsze i w różnych kulturach snom przypisywano wielką wagę. Traktowano je jak proroctwa, ostrzeżenia, wskazówki. Z racji swojej sugestywności mało kiedy były ignorowane czy lekceważone. Ludzie, którzy potrafili tłumaczyć ich znaczenie, byli bardzo cenieni za swoje umiejętności. Nawet dziś w skomercjalizowanym, na wskroś racjonalnym świecie, wielu ludzi, sprawdza znaczenie swoich snów w sennikach. Naukowcy twierdzą, że ludzkie sny, to mieszanka naszych podświadomych, głeboko ukrytych marzeń i pragnień, które właśnie w snach dochodzą do głosu. Przychylam się do tej teorii, jednak często nie mogę wyjść z podziwu i zdumienia, jakie to ludzki mózg we śnie potrafi tworzyć zaskakujące scenariusze. 
N. K. Jemisin autorka trylogii Dziedzictwo, zainteresowała się tematem snów z zupełnie innej strony, a mianowicie władzy jaką może dawać wnikanie do ludzkich marzeń sennych oraz zbieranie ich jak najcenniejszej życiodajnej esencji.
Akcję swojej powieści umiejscowiła w pustynnym mieście - państwie Gujaareh, rządzonym przez Księcia, który według wyznawanej tu religii jest inkarnacją bogini snów Hanaji. Stosunki tu panujące, a także sposób życia ludzi, przypominają starożytny Egipt, do czego zresztą autorka przyznała się w krótkim wstępie. 
Porządek w społeczności utrzymują kapłani zwani zbieraczami. Potrafią oni wnikać do ludzkich snów i, najkrócej mówiąc, pomagają chorym, cierpiącym i starszym przejść do życia wiecznego. Zapłatą za tę usługę jest pobierana od umierającej osoby senna krew czyli coś w rodzaju esencji, wytwarzającej się z ostatniego snu, pojawiającego się w umyśle człowieka. Uzyskana w ten sposób substancja służy potem jako lekarstwo do kojenia cierpienia po stracie bliskich. Kapłan jest tu tak naprawdę tylko naczyniem, a misja zbieracza, choć często kojarzona z zabijaniem, jest niezwykle trudna, często ocierająca się o granice szaleństwa i żądzy władzy. Samo wnikanie w ludzkie sny powinno się odbywać za zgodą człowieka i jest czymś bardzo intymnym, wręcz sacrum.  Dlatego co jakiś czas zbieracz powinien się poddawać rytuałowi oczyszczenia, regularnie się modlić i panować nad swoją magią, pamiętając, że jest ona posłannictwem danym od bogini, a nie środkiem do zdobycia władzy i zaszczytów. 
Dawno zapomniane legendy mówią o Kosiarzu, uosobieniu wszelkiego zepsucia, obrzydliwości, o bestii, która upojona senną krwią, uzależniona od niej niczym od najmocniejszego narkotyku, pozbawia życia wszystkich bez wyjątku, pożerając oderwane w chwili największego strachu od ciała, ludzkie dusze. Kosiarz to tak naprawdę kapłan - zbieracz, który nie przestrzegał wyżej wymienionych zasad, to ktoś kto przekroczył cienką granicę szaleństwa i stał się wcielonym złem. 
Głównym bohaterem powieści jest doświadczony zbieracz, Ehiru, ulubieniec bogini, jedyny żyjący brat, panującego obecnie władcy. Ehiru jest wzorem dla pozostałych, a także mentorem praktykanta Nijiriego, który jest wpatrzony w swojego mistrza jak w obraz. 
Którejś nocy, podczas zbierania daniny, Ehiru natrafia na opór ze strony cudzoziemca, który umierając sugeruje mu, że wszystko w co do tej pory Ehiru święcie wierzył, jest iluzją, a wszelka świętość, wcale nią nie jest. Zaskoczony kapłan popełnia błąd, który będzie go wiele kosztował i zmieni całe jego dotychczasowe życie, a wydarzenia które niebawem nastąpią okażą się dla Ehiru i Nijiriego, czasem największej próby.  Wszystko w co bohaterowie do tej pory wierzyli, co było podwaliną ich całej misji, okaże się tknięte zepsuciem, sięgającym najwyższych szczytów władzy. 
Trzeba przyznać autorce, że udało się jej stworzyć naprawdę ciekawą historię. Początkowo trochę trudno było mi się zorientować we wszystkich zależnościach i specyfice zadań, jakie pełnią zbieracze, ale z rozdziału na rozdział jest coraz lepiej. Całość śledzi czytelnik raz z perspektywy Ehiru, zaraz potem okiem Nijiriego, a nawet jeszcze kilku innych osób. Dzięki temu wszystko nabiera głębi. 
Na uwagę i pochwałę zasługuje klimat powieści; gorące, duszne miasto na pustyni, zawikłane powiązania, intrygi, chore ambicje, nazywane w szaleństwie pragnieniem czynienia dobra i intrygujący, nietuzinkowi bohaterowie. Każdy rozdział poprzedzony jest sentencją lub wyjątkiem z obowiązującego w kraju prawa, a kilkakrotnie autorka raczy czytelnika interludiami, nawiązującymi do tutejszej religii i mitologii. Na końcu książki umieszczono także Glosariusz, wyjaśniający co trudniejsze pojęcia. 
Nie wiem, czy było to zamierzone, czy taki był mój odbiór tej powieści, bo choć podobała mi się bardzo i sam pomysł kontroli nad ludzkimi snami jest naprawdę dobry, to we mnie cała historia wzbudziła smutek. Ehiru i Nijiri będą musieli przewartościować wszystko czym do tej pory kierowali się w życiu, a w finale powieści ich własne wybory staną się odpowiedzią na pytanie, jak daleko można się posunąć, w walce o pokój i szczęście ludzi. Granica między rozsądkiem a szaleństwem jest naprawdę cienka, a słodycz sennej krwi kusi tak bardzo.  Co przeważy? Żądza czy wiara? Czy w momencie, gdy uczyni się o jeden krok za dużo, jeszcze można się cofnąć? 
Zabójczy Księżyc to historia naprawdę magiczna i powiedziałbym, magnetyczna. Zachęcam Was do zapoznania się z nią, bo warto. Fascynuje i skłania do przemyśleń. 
Za oknem tak mroźno, a wystarczy tylko przewrócić stronę, by znaleźć się w spalonym słońcem Gujaarehu...

Za książkę dziękuję pani Aleksandrze z Wydawnictwa AKURAT.
Pozdrawiam ciepło!

8 komentarzy:

  1. musi być swietna:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/01/favorite-patterns.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama mam na nią oko! Piękna okładka i niebanalna fabuła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo że nie czytam tego typu książkę, ta mnie zainteresowała i z chęcią się z nią zapoznam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem zdecydowanie odpuszczam. Nie dla mnie, zupełnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka już do mnie leci, dlatego też cieszy mnie Twoja pozytywna opinia o niej. Mam nadzieję, że spodoba mi się tak samo jak Tobie i że się nie zawiodę. Bo po opisie spodziewam się czegoś naprawdę fajnego. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze przyznać, że brzmi naprawdę kusząco :D Już nie mogę się doczekać kiedy zabiorę się za czytanie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się cudownie! Muszę koniecznie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytając twoją recenzję książka zdaje się być ciekawa :)) A okładka piękna :) Pozdrawiam! :))
    http://zapach-moich-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.