piątek, 12 lipca 2013

Anne Bishop: Głos

Autor: Anne Bishop
Tytuł: Głos (opowiadanie nawiązujące tematycznie do cyklu Efemera)
Stron: 110 (w tym opowiadanie: 61)
Wydawca: INITIUM
Moja ocena: 10/10



Opowiadanie Głos nawiązuje tematycznie do cyklu Efemera. Można je postrzegać jako jego ładne i zgrabne uzupełnienie. Chronologicznie Głos wpasowuje się pomiędzy wydarzenia z tomów Belladonna a Most marzeń.
Objętościowo opowiadanie liczy sobie 61 stron i po takim opowiedzeniu historii Głosu jest to drastycznie mało. Dlatego, myślę, częściowo na pocieszenie, a częściowo dla zaostrzenia czytelniczych apetytów w wydaniu tym zostały zamieszczone dwa rozdziały nowej powieści autorki, o intrygującym tytule Pisane szkarłatem. Powieść ma być otwarciem nowej serii o równie tajemniczym tytule Inni.
Jak już wspomniałam opowiadanie Głos jest może i krótkie, ale za to zawiera w sobie tak wielką gamę emocji i tak wzruszająco wbija się w pamięć, że na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę. 
Akcja opowiadania rozgrywa się w małej wiosce, o dwa dni drogi od, znanej już czytelnikom Efemery, Wizji. Narratorką jest młoda dziewczyna o imieniu Nalah i to z jej perspektywy poznajemy całą tę tragiczną i okrutną historię. Rodzima osada Nalah jest niewielka, a ludzie żyją tu spokojnie. Zakochują się, zakładają rodziny, mają dzieci, potem je wychowują, ale co najważniejsze nie znają ani smutku ani rozpaczy. Jak to możliwe można by zapytać? Przecież każda negatywna emocja, taka jak przygnębienie, złe samopoczucie, chandra, może i nie są łatwe do zniesienia, gdy człowieka dopadną, ale to dzięki nim nasze życie jest pełniejsze. W końcu znając smak cierpienia i smutku, uczymy się bardziej doceniać szczęście i to co dobre. 
Jakim zatem sposobem mieszkańcy osady tych uczuć unikają? Otóż lekiem (?!) na wszystkie smutki jest niema, wioskowa sierota, zwana przez wszystkich Głosem. Wystarczy w chwili smutku upiec dla niej ciasteczko, które następnie należy jej zanieść do zjedzenia. Wtedy wszystkie przygnębiające uczucia znikają jak ręką odjął. Jako dziecko Nalah wielu rzeczy nie rozumiała, ale kiedy zaczęła dorastać z rzeczy podsłuchanych czy zaobserwowanych złożyła w całość przerażającą prawdę na temat Głosu i mieszkańców wioski. U progu dorosłości bohaterka staje przez wyborem i decyzją, która może odmienić jej życie i uratować jej przyjaciółek. Czy zdobędzie się na odwagę i czy znajdzie w sobie siłę, by doprowadzić wszystko do końca? Czy będzie umiała odbyć podróż bez bagażu? I co zobaczy w mieście Wizja, w którym każdy może zobaczyć co innego?
Trzeba przyznać Anne Bishop, że opowiadanie wyjątkowo się jej udało, nie tylko pod względem pomysłu, ale też jego realizacji. Obraz mieszkańców osady jest sugestywny i przygnębiający. Ich obojętność na cudze cierpienie i zniewolenie może wynikać z faktu, że sami takich uczuć nie znają, bo ciągle je w sobie niwelują. Nie mieli zatem okazji nauczyć się współczucia, ani wykształcić w sobie empatii czy litości. Jednak na oczach całej wioski cierpi przecież nie tylko Głos, która dla wszystkich jest tylko sierotą i narzędziem. W szaleństwo popada znana już czytelnikowi Kobrah  i mimo, że w przeciwieństwie do Głosu, ma rodzinę, nie uniknie strasznego losu. Z wydarzeń, które nadejdą, nikt nie wysnuje wniosków, nic nie ulegnie zmianie, nikt nie zrozumie co było źle i chyba to jest najsmutniejsze. Ale jest w tym sporo prawdy. Ludzka gnuśność i ślepota na cierpienie i ból innych, często tuż "za miedzą" jest w dzisiejszych czasach zatrważającą codziennością.
Historia ta ma jednak i jasne strony. Bywa, że czasem z trudem podjęta decyzja, (tak jak to robi Nalah), skutkuje samymi dobrymi wydarzeniami, a w największym smutku, po zagojeniu ran, można odnaleźć coś dobrego.
Głos jest napisany i opowiedziany prostym językiem. Od samego początku zaciekawia i nie pozwala się od siebie oderwać. Wstrząsa obrazem okrucieństwa młodych mieszkańców wioski i wzrusza zakończeniem. To naprawdę dobra, ciekawa historia i mam nadzieję, że może autorka wpadnie na zbawienny pomysł napisania innych opowiadań ze świata Efemery, bo widać, że równie dobrze czuje się w dłuższych formach powieściowych, jak i w krótszych opowiadaniach.
Polecam wszystkim opowiadanie Głos. To niezwykle prosta i piękna historia. Dla jednych czytelników będzie swoistym uzupełnieniem trylogii Efemera, a dla innych może być dobrą zachętą do dokładniejszego zapoznania się z powieściami Anne Bishop. 
Polecam. Warto.

7 komentarzy:

  1. O rany już to wydawnictwo naprawdę nie wie, jak zarobić ;/ dołączyliby to opowiadanie do którejś z książek serii a nie wydają niemalże broszurkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo miał to być tylko ebook. Książka tradycyjna powstała na życzenie czytelników. Dlatego myślę, że kupią ją tylko naprawdę prawdziwi zapaleńcy. :)

      Usuń
  2. Nigdy nawet nie słyszałam o tym cyklu Efemera, więc chyba nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Narobiłaś mi ogromnego czytelniczego smaka na to opowiadanie. Muszę je jak najszybciej dorwać w swoje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię tę autorkę - tworzy naprawdę ciekawe historię i co najważniejsze - oryginalne. Nie są kolejna kopią kopii znanych motywów. Koniecznie muszę przeczytać oraz będę wyczekiwać na kolejną serię. Ja szczerze mówiąc cieszę się, że wydawnictwo uległo naciskom i wydało "Głos" w papierze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Komentarz Tali mówi wszystko xD

    OdpowiedzUsuń
  6. nie czytam recki, bo też czekam na swój egzemplarz.
    Super, że ksiązka ci się podobałą.

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.