sobota, 6 lipca 2013

Carrie Ryan: Śmiercionośne fale

Autor: Carrie Ryan
Tytuł: Śmiercionośne fale
Seria: Las Zębów i Rąk
Stron: 431
Wydawca: Papierowy Księżyc
Moja ocena: 8/10

Powieść Śmiercionośne fale to druga część niezwykłej trylogii Las Zębów i Rąk. Świat opanował tajemniczy wirus, który zmienia ludzi w zombie. Gdy stało się jasne, że walka z zarazą jest trudna, połączone rządy kilku krajów stworzyły Protektorat, którego celem było odizolowanie najbardziej zapalnych miejsc epidemii. W ten sposób powstały wioski i osiedla otoczone naturalnymi  barierami takimi jak góry, wąwozy czy lasy, a dodatkowo, tam gdzie było to konieczne, wzmocnione stalowym ogrodzeniem.
Pierwsza część trylogii przedstawiała żmudną i niebezpieczną podróż nastoletniej Mary przez tytułowy las. Mary i jej przyjaciele musieli opuścić wioskę, po napadzie zombich. Dodatkową motywacją do podróży dla Mary było pragnienie dotarcia do oceanu. W głębi duszy bohaterka miała nadzieję,  że ocean będzie wolny od zarazy. Podróż ta kosztowała ją bardzo wiele, w zasadzie wszystko. Ceną była też rezygnacja z najbliższych i zapomnienie. Mary miała już nigdy nie oglądać się za siebie i nie wracać do przeszłości. I co dalej? Dalej mamy część drugą o sugestywnym tytule Śmiercionośne fale.
Już na samym początku drugiej części autorka zaskakuje czytelnika. Logicznym wydawać by się mogło, że skoro pierwsza część skończyła się w chwili, gdy Mary dotarła nad ocean, to druga część powinna kontynuować jej dalsze poczynania. Bohaterka w dość bolesny sposób przekonała się, że marzenia o wolnym od Nieuświęconych oceanie pozostaną tylko marzeniami. Czeka ją trudna przeprawa przez życie, które będzie pełne walki z zarażonymi. Tymczasem już w pierwszym rozdziale okazuje się, że główną bohaterką i narratorką nie jest Mary, tylko niejaka Gabrielle, zwana przez wszystkich Gabry. Dziewczyna wiedzie względnie bezpieczne życie w nadmorskim mieście, za Barierą. Mieszka w latarni morskiej razem z mamą, której głównym zajęciem jest oczyszczanie plaży z Mudo, których przypływ co kilka godzin wyrzuca na brzeg. I tu niespodzianka; mamą Gabry jest Mary! Starsza o kilkanaście lat, nieco zgorzkniała i rozgoryczona, ale to ona.
Historia zaczyna się, powiedziałabym standardowo. Znamy takie początki z horrorów drugiej kategorii. Grupa młodzieży wybiera się w jakieś odludne, zakazane miejsce, bo jest żądna zabawy i mocnych wrażeń. Decyzja taka oczywiście jest bardzo lekkomyślna i zazwyczaj kończy się tragiczną krwawą jatką. Podbnie mamy w powieści. Gabry i jej przyjaciele wybierają się do opuszczonego lunaparku, poza granice bezpiecznej osady. Wesoła zabawa nagle kończy się atakiem krwiożerczych Mudo. Co prawda szybko pojawi się zaalarmowana straż, ale część nastolatków zostanie już przemieniona, a część aresztowana i poddana karze za złamanie regulaminu, który surowo zabraniał przechodzenia poza ogrodzenie. Jedynie Gabry udaje się uciec i uniknąć kary. Od tej pory dziewczyna będzie zmagać się z wyrzutami sumienia. Jakby tego było mało niebawem pozna prawdę na temat swojego pochodzenia i cały jej świat stanie na głowie. Wszystko to skłoni ją do przeprawy przez ocean, a potem do podróży przez Las Zębów i Rąk. Można powiedzieć, że Gabrielle odbędzie tę samą podróż co kilkanaście lat temu Mary, tylko w drugą stronę.
W Śmiercionośnych falach autorka skupia się na dwóch problemach. 
Pierwszy z nich to kwestia odcięcia się od przeszłości i skupieniu się na tym co ma się teraz. Dobrze to widać w osobach Mary i jej córki. Mary przeżyła swoje i musiała podjąć pewne decyzje, których do dziś ani nie jest pewna, ani nie umie sobie wybaczyć. Kobieta uosabia jednak dojrzałość podszytą bolesnymi doświadczeniami i twardy realizm, którego te doświadczenia ją nauczyły. Mary przestała się łudzić i choć brzmi to smutno, trudno ją o to winić czy osądzać. Gabry uosabia młodzieńczy zapał, bunt i lekkomyślność, która każe jej sądzić, że nie ma odcieni szarości, coś jest albo białe albo czarne. Wybory, których przyjdzie jej niebawem dokonać i decyzje, które będzie musiała podjąć, zmuszą ją do weryfikacji swoich poglądów. 
Drugą kwestią, która w powraca co jakiś czas w toku akcji jest kwestia człowieczeństwa lub jego braku. Gabry od zawsze uczono, że Mudo to bezmózgie potwory, które należy eliminować. W chwili powrotu już nie są ludźmi, nie mają uczuć, ani nic ludzkiego. Pragną tylko zarażać i patrząc na ich reakcję na ludzkie ciepło lub krew, trudno sądzić inaczej. Kiedy jednak zarażeniu ulegną bliscy Gabry dziewczyna nieco ten pogląd zmieni. Czy znajdzie konkretne odpowiedzi na swoje pytania? Jakie decyzje podejmie?
Druga część trylogii jest napisana i poprowadzona podobnie jak część pierwsza. W tle wszędzie są obecni Mudo czy jak kto woli Nieuświęceni. Gabry, podobnie jak Mary, przeżywa miłosne rozterki, rozdarta między dwoma wartościowymi młodzieńcami. Bohaterowie kierują się pragnieniami i uparcie szukają lepszego świata, mają jednak świadomość, że takowy może nie istnieć. Na jaw wychodzą stare tajemnice i nagle okazuje się, że każde pokolenie ma te same marzenia, które potem życie różnie weryfikuje. 
Bardzo dobrze udało się też autorce odtworzyć atmosferę zagrożenia i śmieci, ci wszędzie snujący się, jęczący Mudo byli doprawdy przerażający. 
Powieść kończy się podobnym zawieszeniem, jak część poprzednia. Mam jednak nadzieję, że część trzecia uzupełni pewne fabularne luki i wyjaśni to co nie zostało dopowiedziane. Krótko mówiąc, czekam  niecierpliwie na część finałową. 
Książkę polecam w zasadzie każdemu. Można ją traktować jak dobrą młodzieżówkę, powieść z serii świat po katastrofie czy przygotówkę z krwawymi wstawkami. Każdy powinien tu znaleźć coś dla siebie.
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc 
oraz Tirin
Pozdrawiam ciepło!



Recenzja opublikowana także na:
Księgarnia Matras

9 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej serii już wiele dobrego, z chęcią bym się z nią zapoznała :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam serię dopiero w planach i to od dłuższego czasu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno kupiłam pierwszą część, jeśli tylko mi się spodoba, to na pewno sięgnę też po drugą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę serię - część pierwsza podobała mi się szalenie, ale część druga... była obłędna! Nie mogę się doczekać finalnego tomu ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem serią zachwycona! Zdecydowanie moja ulubiona!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam na nią wielką ochotę ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tylko I tom, musiałabym w końcu poszukać drugiego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam serię w planach, ale po przeczytaniu wielu entuzjastycznych recenzji chyba przyspieszę ten proces ;))

    Zapraszam do mnie: http://literackie-podroze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy tom średnio przypadł mi do gustu, mimo to rozbudził ciekawość względem kolejnego, a Twoja recenzja jeszcze to pogłębiła :P

    OdpowiedzUsuń

Co jednemu się podoba, drugiemu nie musi i na odwrót. Szanujmy się wzajemnie wyrażając własne opinie.
Wszystkie komentarze o treści obraźliwej, wulgarnej i tym podobnej będą usuwane.
Jeśli nie potrafisz wyrazić własnego zdania, bez obrażania drugiej osoby, to lepiej nie wyrażaj go wcale.